Linki

Archiwum kategorii: ‘Sztuka’

styczeń 27th, 2012

Fotograf ślubny Kraków

Wymyślę dla Was całą uroczystość w niskiej cenie, bardzo oryginalnie i znakomicie, a na końcu dostaniesz tak na prawdę wszystko co jest potrzebne dla Państwa młodych by oddać swoją rodzinę we wspomnienia i samemu wspominać ten ślub super dobrze.

Moje pracę można zobaczyć na stronie: Fotograf ślubny Kraków zapraszam, gdyż Fotografa ślubnego podziwia się nie po posiadanym przez niego aparacie lecz po spojrzeniu i ujęciu właściwych momentów. Miejscem moich usług ślubnych jest stolica Małopolski i okolice. Na pewno urzeczywistnię także każde marzenie na sesję ślubną w Małopolsce.

Spróbuję każdego nawet najtrudniejszego zadania, nie obawiam się niczego. Mam właściwy sprzęt dzięki, któremu wiem, że z każdą parą z pewnością dam radę. O uchybieniach czy błędach nie może być mowy.

Fotografia ślubna to wbrew pozorom wyczerpujące obowiązki. Trzeba profesjonalnie dopasować się do Państwa młodych dla której wykonujemy zdjęcia ślubne. Dzięki umiejętnościom, jakie zdobył Dariusz Czepiel nie będziesz musiał już więcej zawracać sobie głowy o swoje ślubne fotografie.

styczeń 22nd, 2012

Zacznij grać na wiośle już teraz

Lekcję gry na instrumencie zwykle winnyśmy rozpocząć się we wczesnym wieku dziecięcym. Jednakże reguła ta nie ma zastosowania w przypadku chęci gry na gitarze. Szarpać struny można rozpocząć w każdym wieku. Niezależnie czy ma się dopiero 10 czy 40 lat. Ogromnie celowym narzędziem dla każdego początkującego będzie serwis gitarowy mający w swojej bazie liczne opracowania pieśni na gitarę. Strona zrzesza znaczącą bazę zarówno zagranicznych jak i polskich kawałków, a każdy z nich posiada opracowane taby. Jest to drogocenny zbiór dla osób pragnących rozpocząć naukę gry na gitarze. Ten internetowy śpiewnik gitarowy, poza piosenkami, posiada dodatkowo szereg opcji sprzyjających w nauce gry. Na skutek wbudowanemu systemowi ocen, każdy użytkownik może nie tylko wykonać noty właściwości opracowania, ale przede wszystkim na skutek licznych komentarzy, dowiedzieć się, jakie jest na przykład bicie dla danego utworu. Grupa stanowi więc o sile serwisu. Dziś baza ponad 10000 opracowań mieści liczne utwory z chwytami gitarowymi, akordami gitarowymi czy tabulaturami. Każdy entuzjasta gitary znajdzie tutaj coś dla siebie. Pieśni uszeregowane są wg kilku kategorii m.in.:
- polskie,
- zagraniczne,
- amatorskie,
- religijne,
- szanty,
- harcerskie.

Każde opracowanie zrzesza ponadto legendę, która sygnalizuje, jakiego typu jest to opracowanie oraz jakie nurty i techniki gry zostały użyte w grze.

Nie pozostaje więc nic innego jak wziąć gitarę w grabę i bawić się. Na początku z pewnością będzie opornie. Z trudem dosięgniemy najprostsze chwyty, a o akordach barowych nie przypominając. Wprawdzie tutaj wszystko przybędzie z czasem i nie powinno się przygnębiać. Co więcej zawsze można wykorzystać z kilku lekcji gry na rozpoczęcie ewentualnie cierpliwie opanować warsztaty gitarowy udostępniony na stronach serwisu.

styczeń 21st, 2012

Spamiętnika Witkacego

Wystawiam tego roku same portrety, ponieważ moich kompozycji nikt nie ceni, nie potrzebuje i nie kupuje, a krytyka je przemilcza albo pisze o nich rzeczy nieistotne, a wręcz zdarza się, że bzdury. Portret ma możliwość być tożsamo dziełem Czystej Formy, jak pejzaż, martwa natura czy kompozycja - może, niemniej jednak na dzień dzisiejszy w większości nie jest. Przedmioty wyobrażone na obrazach to tylko wskaźniki napięć kierunkowych mas kompozycyjnych. Ale są różnorakie stopnie zużytkowania natury. Albo się jej człowiek poddaje i wówczas nie jest artystą, lub stosuje jej wyłącznie jako pretekst - między tymi ostatecznościami jest cała skala wartości pośrednich. Dawniej artyści nie potrzebowali zawiłych kompozycji i napięć kierunkowych i mogli, nie deformując rzeczywistości popularnej (tę jedną uznaję z czterech rzeczywistości Chwistka), generować dzieła Czystej Formy. Wylizany, jak przez cielę, portret Holbeina jest takim samym dziełem Czystej Formy, jak Kobieta z klarnetem Picassa. Niemniej jednak Holbein tak samo wylizywał wszystko, całość obrazu i tworzył w tym wylizanym “ujęciu formy” (kiedyż to moje pojęcie zastąpi fałszywie stosowane pojęcie “technologie”) przede wszystkim Czystą Formę był wielkim artystą o mocnym i zdrowym “metafizycznym pępku”, a nie wstrętnym kopistą natury albo zdegenerowanym i perwersyjnym artystą - malarzem dzisiejszym. Współcześnie większa część malarzy to bezmyślni naśladowcy natury, a nieliczni artyści to ostatni potomkowie wielkich dawnych rodów, konający w perwersji i obłędzie. i taka jest fatalność naszego rozwoju społecznego, że jedynie w obłędzie i perwersji może być w pewnych epokach wielkość, po czym następuje koniec sztuki w ogóle. Holbein nie był wielkim, bo wylizywał fotografię, jedynie dlatego, że wylizując tworzył bez kompromisu Czystą Formę.

Jedynym na dzień obecny okazem nienaciąganego naturalnego klasyka u nas jest dla mnie Ludomir Ślendziński - wylizuje i wytwarza dzieła sztuki - rzadki okaz.

Portrety moje są w pięciu gatunkach:

  • Typ A - najbardziej wylizany i najdroższy.
  • Typ B - charakterystyczny. Pewne “uproszczenia”, podkreślenia cech, robota mniej wylizana.
  • Typ C- zbliżony do Czystej Formy, czyli z punktu widzenia krytyków i laików karykatura i deformacja. Przygotowana przy użyciu C2HpięćOH. - Na dzień dzisiejszy wykluczone. Będzie kiedyś wielką rzadkością.
  • Typ D - to samo bez C2HpięćOH - i
  • Typ E - intuicyjnie osiągnięty wynik typu A i B, bez kopiowania natury jako takiej, tzn. inne środki “ujęcia formy”.

Ponieważ, jak mi to kiedyś w tramwaju powiedział Axentowicz, portrecista powinien mieć nerwy jak postronki, stworzyłem sobie regulamin, który ma pozory humorystyki, a jest skutkiem ponurych doświadczeń. Najtrudniej jest zadowolnić całą rodzinę: ciotka mówi, że lewe oko jest złe, babcia, że usta, a wuj, że nos. Najlepiej wygnać wszystkich, machać w egzystencji modela gumką w powietrzu i w parę chwil zawołać rodzinę znowu. Z pewnością będą zadowoleni. w ogóle przenigdy nie wiadomo, czym kogo za- dowolnić można. - “Ale czemu moja córeczka taka smutna” lub: “czyż ona jest taka brzydka”, albo: “jestem stanowczo za ładna - wstydzę się męża” itp., i tym podobne. Porywa dzika rozpacz. Znałem pana, który wydarł mi węgiel i zaczął poprawiać rysunek, mrucząc z niezadowolenia.

Dlatego przyjąłem zasadę: K l i e n t  m u s i  b y ć  z a d o w o 1 o n y. Wszelka krytyka i poprawki na żądanie są wykluczone, ale za to model albo jego otoczenie może odrzucić portret, o jak wiele ten się nie podoba, i zamówić drugi, o jak dużo ja to wytrzymam. Niemniej jednak zaczęły się takie rzeczy, że np.: robiłem dwa do trzech rysunków, a następnie przyjmowano pierwszy, tak jak gdyby chciano mnie wypróbować, czy aby pierwszego nie robię tak sobie, a dopiero przyciśnięty poprzez chytrego nabywcy do muru, widząc, że go na złą robotę nie nabiorę, robię “de facto”. Dlatego:

§ 2 - brzmi teraz:

Model zobowiązany jest przed zaczęciem portretu złożyć zadatek w sumie 1/3 ceny. w razie odrzucenia portretu, model traci zadatek.

Ze 100% pewnością, to nie stosuje się do osób, którzy z góry oświadczą, że nie będą stosowali wyżej wspomnianej metody. Niemniej jednak najlepiej lubię powiedzenie: “Zapisz pan sobie numer telefonu i maluj pan, jak chcesz, he! he!” Takiemu kontrahentowi ze wzruszenia czasem zupełnie normalny portret zrobię za psie pieniądze, jak za Czystą Formę.

Dalsze §§ brzmią:

  1. Firma zastrzega sobie prawo rysowania bez świadków.
  2. Portret nie może być oglądany aż do ukończenia.
  3. Portrety kobiece o 1/3 droższe od męskich i dziecinnych.
  4. Nie przyjęty portret przechodzi na własność firmy. Model nie posiada prawa żądać zniszczenia portretu.
  5. Technologia jest mięszaniną: węgla, kredek, pasteli i ołówków (w razie potrzeby gwaszu i akwareli). Wszystkie sugestie techniczne są wykluczone.
  6. Wykluczona jest wszelka krytyka, tak dodatnia, jak ujemna, bez specjalnego upoważnienia korporacji, jak i żądanie jakichkolwiek poprawek.
  7. Firma podejmuje się wykonania portretów poza lokalem firmowym tylko wówczas, jeżeli już gwarantowana jest skrytka, w której firma może zamknąć nie dokończony rysunek i klucz wziąć ze sobą.
  8. Firma udziela rad co do pakowania i oprawiania rysunków, ale nie podejmuje się wykonania tych rzeczy.
11 IV 1925 r.

styczeń 20th, 2012

Witkacy-pamietnik

Wystawiam tego roku same portrety, ponieważ moich kompozycji żadna osoba nie ceni, nie potrzebuje i nie kupuje, a krytyka je przemilcza lub pisze o nich rzeczy nieistotne, a wręcz zdarza się, że bzdury. Portret może być dokładnie tak samo dziełem Czystej Formy, jak pejzaż, martwa natura czy kompozycja - może, niemniej jednak dzisiaj często nie jest. Przedmioty wyobrażone na obrazach to jedynie wskaźniki napięć kierunkowych mas kompozycyjnych. Niemniej jednak są różne stopnie zużytkowania natury. Albo się jej człowiek poddaje i wtedy nie jest artystą, lub wykorzystuje jej jedynie jako pretekst - między tymi ostatecznościami jest cała skala wartości pośrednich. Dawniej artyści nie potrzebowali zawiłych kompozycji i napięć kierunkowych i mogli, nie deformując rzeczywistości popularnej (tę jedną uznaję z czterech rzeczywistości Chwistka), generować dzieła Czystej Formy. Wylizany, jak przez cielę, portret Holbeina jest takim samym dziełem Czystej Formy, jak Kobieta z klarnetem Picassa. Niemniej jednak Holbein tożsamo wylizywał wszystko, ogół obrazu i tworzył w tym wylizanym “ujęciu formy” (kiedyż to moje pojęcie zastąpi fałszywie stosowane pojęcie “techniki”) głównie Czystą Formę był wielkim artystą o mocnym i zdrowym “metafizycznym pępku”, a nie wstrętnym kopistą natury lub zdegenerowanym i perwersyjnym artystą - malarzem dzisiejszym. Na dzień dzisiejszy większa część malarzy to bezmyślni naśladowcy natury, a nieliczni artyści to ostatni potomkowie wielkich dawnych rodów, konający w perwersji i obłędzie. i taka jest fatalność naszego rozwoju społecznego, że wyłącznie w obłędzie i perwersji może być w pewnych epokach wielkość, po czym następuje koniec sztuki w ogóle. Holbein nie był wielkim, bo wylizywał obrazki, tylko dlatego, że wylizując tworzył bez kompromisu Czystą Formę.

Jedynym na dzień obecny okazem nienaciąganego naturalnego klasyka u nas jest dla mnie Ludomir Ślendziński - wylizuje i tworzy dzieła sztuki - rzadki okaz.

Portrety moje są w pięciu gatunkach:

  • Typ A - najbardziej wylizany i najdroższy.
  • Typ B - charakterystyczny. Bezdyskusyjne “uproszczenia”, podkreślenia cech, robota mniej wylizana.
  • Typ C- zbliżony do Czystej Formy, czyli z punktu widzenia krytyków i laików karykatura i deformacja. Opracowana przy użyciu C2H5OH. - Na dzień obecny wykluczone. Będzie kiedyś wielką rzadkością.
  • Typ D - to samo bez C2HpięćOH - i
  • Typ E - intuicyjnie osiągnięty wynik typu A i B, bez kopiowania natury jako takiej, tzn. inne środki “ujęcia formy”.

Ponieważ, jak mi to kiedyś w tramwaju powiedział Axentowicz, portrecista powinien posiadać nerwy jak postronki, stworzyłem sobie regulamin, który ma pozory humorystyki, a jest efektem ponurych doświadczeń. Najtrudniej jest zadowolnić całą rodzinę: ciotka mówi, że lewe oko jest złe, babcia, że usta, a wuj, że nos. Najlepiej wygnać wszystkich, machać w egzystencji modela gumką w powietrzu i momentalnie zawołać rodzinę znowu. Ze stuprocentową pewnością będą zadowoleni. w ogóle przenigdy nie wiadomo, czym kogo za- dowolnić można. - “Ale czemu moja córeczka taka smutna” albo: “czyż ona jest taka brzydka”, lub: “jestem stanowczo za ładna - wstydzę się męża” i tym podobne., itd. Porywa dzika rozpacz. Znałem pana, który wydarł mi węgiel i zaczął poprawiać rysunek, mrucząc z niezadowolenia.

Dlatego przyjąłem zasadę: K l i e n t  m u s i  b y ć  z a d o w o 1 o n y. Wszelka krytyka i poprawki na żądanie są wykluczone, ale za to model lub jego otoczenie może odrzucić portret, o jak wiele ten się nie podoba, i zamówić drugi, o ile ja to wytrzymam. Ale zaczęły się takie rzeczy, że przykładowo.: robiłem dwa do trzech rysunków, a następnie przyjmowano 1szy, tak jak gdyby chciano mnie wypróbować, czy aby pierwszego nie robię tak sobie, a dopiero przyciśnięty przez chytrego kontrahenta do muru, widząc, że go na złą robotę nie nabiorę, robię “de facto”. Dlatego:

§ 2 - brzmi w tym momencie:

Model zobowiązany jest przed zaczęciem portretu złożyć zadatek w sumie 1/3 ceny. w razie odrzucenia portretu, model traci zadatek.

Niewątpliwie, to nie używa się do osób, którzy z góry oświadczą, że nie będą stosowali wyżej wspomnianej metody. Ale najlepiej lubię powiedzenie: “Zapisz pan sobie numer telefonu i maluj pan, jak chcesz, he! he!” Takiemu klientowi ze wzruszenia czasami całkiem normalny portret zrobię za psie pieniądze, jak za Czystą Formę.

Dalsze §§ brzmią:

  1. Firma zastrzega sobie prawo rysowania bez świadków.
  2. Portret nie ma możliwość być oglądany aż do ukończenia.
  3. Portrety kobiece o 1/3 droższe od męskich i dziecinnych.
  4. Nie przyjęty portret przechodzi na własność firmy. Model nie ma prawa żądać zniszczenia portretu.
  5. Technologia jest mięszaniną: węgla, kredek, pasteli i ołówków (ewentualnie gwaszu i akwareli). Wszelkie uwagi techniczne są wykluczone.
  6. Wykluczona jest wszelka krytyka, tak dodatnia, jak ujemna, bez specjalnego upoważnienia spółki, jak również żądanie jakichkolwiek poprawek.
  7. Firma podejmuje się stworzenia portretów oprócz lokalem firmowym tylko wtedy, o ile gwarantowana jest skrytka, w której firma ma możliwość zamknąć nie dokończony rysunek i klucz wziąć ze sobą.
  8. Firma udziela rad co do pakowania i oprawiania rysunków, niemniej jednak nie podejmuje się wykonania tych rzeczy.
11 IV 1925 r.

styczeń 20th, 2012

Miłość - sztuka w wierszach

Jednym z największych odnowicieli polskiej poezji miłosnej i erotycznej był Bolesław Leśmian. W jego wierszach można dostrzec subtelność i zmysłowość, nastrojowośći filizoficzność, niekonwencjonalność i odwagę w przedtsawianiu sytuacji intymnych. Niezwykła kultura uczuć w jego utworach czyni z jego poezję szczególną.

Poprzez wszelkie wieki w każdym pokoleniu ludzkości pośród młodymi mężczyznami i kobietami pojawiają się specficzne uczucia prowadzące do narodzin szczególnej formy miłości będącej później fundamentem dobrego małżeństwa. Miłość ta rozwija się razem z człowiekiem przez całe jego życie, a nie tylko w okresie młodości.

W skomplikowanych chwilach własnego życia wielu poetów odwołuje się do Boga i do Jego miłości. Są to zarówno wołania o pomoc, podziękowania, jak również wiersze pretensjonalne, obwinianie Boga za złe rzeczy i wydarzenia. Głównie jednak są to wiersze i hymny wychwalające Stwórcę i Jego dzieła. W utworach opisywane są relacje wśród człowiekiem a Bogiem. W wielu z nich można dostrzec pełne zaufanie oraz nadzieje pokładane w Bogu i oddanie Mu się do końca.

Poezja miłosna odnosi się do wielu form miłości. Może być to zarówno miłość rodziców do dzieci, dzieci do rodziców, miłość do Boga, miłość do przyjaciół, miłośc do Ojczyzny, jak również miłość szczególna czyli miłość meżczyzny i kobiety będąca zwieńczeniem miłości ludzkiej.