grudzień 31st, 2007
Firewall i antywirus to podstawa
Niedawno czytałem o zagrożeniach czyhających na ludzi posługujących się internetu. Prychnąłem tylko i namyśliłem się, że co za idiotyzmy i odłożyłem pismo. Przecież nigdy mi się to nie przytrafiło i nie używam żadnego antywirusa, czy jak to się tam nazywa.
Trzeba mieć chyba wielkiego niefart, żeby zostać zakażonym. Jak się pewnie spodziewacie, oczywiście minutę potem pojawiła mi się notyfikacja na monitorze, że za chwileczkę system zostanie wyłączony. Trzydzieści sekund później komputer się wyłączył i niestety więcej nie udało mi się go włączyć. Musiałem wezwać syna do pomocy.
Syn przyjechał, okrzyczał mnie najpierw, a potem wszystko odbudował od początku i zainstalował mi dwa programy, które już każdego dnia towarzyszą mojej pracy na komputerze- f-secure antivirus oraz f-secure firewall. Syn powiedział, że ta firma jest najlepsza i że tylko F-secure można całkowicie uwierzyć.
No w porządku, drugi raz tracić wszystkie dane z komputera mi się nie uśmiecha. Nie wiedziałem, że cały internet jest po to żeby mnie zarazić. A swoją drogą, czemu wszyscy ci ludzie chcą mi rozwalić komputer?